książki o tradingu

Najlepsi brokerzy opcji binarnych 2020:
  • BINARIUM
    BINARIUM

    1 miejsce w rankingu! Najlepszy wybor dla poczatkujacego!
    Bezplatne konto szkoleniowe i demo!
    Bonus za rejestracje!

  • FINMAX
    FINMAX

    Uczciwy i niezawodny broker! Dobre recenzje!

Książki o inwestowaniu TOP 10 – sprawdź listę najlepszych pozycji!

Książki o inwestowaniu – które warto przeczytać? Zdecydowanie te, które wniosą coś nowego do Twojego tradingu. Zawsze warto czytać, a w szczególności dobre książki o inwestowaniu. Po co to wszystko? Tak samo moglibyśmy zadać pytanie „dlaczego warto się uczyć?”. Czytając poszerzamy horyzonty i dowiadujemy się nowych rzeczy dotyczących inwestowania. Nie da się nauczyć analizy technicznej , a tym bardziej fundamentalnej nie wiedząc na czym bazują. Trzeba wiedzieć jakie reguły nimi rządzą oraz do jakich „szablonów” mamy porównywać to co widzimy na wykresie.

Książki o inwestowaniu, a w szczególności o psychologii inwestowania mówią nam jak panować nad emocjami, jak zarządzać stresem i być konsekwentnym w działaniu. Wielokrotnie jest to wiedza, która przyda nam się również w życiu codziennym. Ktoś kiedyś powiedział „Czytasz dwie książki na jeden temat i myślisz że wiesz dużo? Przeczytaj pięć książek na ten jeden temat i zobacz jak głupi byłeś po tych dwóch książkach”

Jak często czytać książki o inwestowaniu?

Staramy się nie mieć odstępów między książkami, gdy kończymy jedną od razu zaczynamy drugą. Tematyka inwestowania jest tak szeroka że czytając o rzeczach pozornie odległych od giełdy możemy odnieść to w pewien sposób do siebie i swojego sposobu tradingu. Oczywiście, wszelkie modyfikacje są możliwe, jeżeli tylko uznamy to za słuszne.

Aktualnie jesteśmy w trakcie czytania książki noblisty z dziedziny ekonomii Kahneman Daniel – „Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym”, która pomaga mi poznać reguły rządzące umysłem. Poniżej przedstawiamy Wam listę 10 książek o inwestowaniu, które sami uważamy za wartościowe.

Książki o inwestowaniu – nasza lista TOP10

Poniżej przedstawiamy Wam listę dziesięciu książek, które warto przeczytać. W spisie znalazły się nie tylko książki o analizie technicznej i fundamentalnej, ale również o psychologii inwestowania i zarządzaniu kapitałem.

Analiza techniczna rynków finansowych – John J. Murphy

O bardzo niewielu opracowaniach można powiedzieć, że są zdecydowanie najlepsze w swojej dziedzinie, a właśnie tak jest od lat w przypadku Analizy Technicznej Rynków Finansowych Johna J. Murphyego. Ta klasyczna pozycja, zwana biblią analizy technicznej, ukazuje się tym razem w nowej, znacznie rozszerzonej postaci. Autor dokonał zmian i uaktualnień w każdym rozdziale (blisko 300 nowych wykresów), dodając także trzy całkowicie nowe. Dotyczą one nie omawianych wcześniej wskaźników, które opracowano w ostatnich latach, wykresów świecowych oraz powiązań miedzy poszczególnymi rynkami.

Analiza techniczna rynków finansowych stanowi doskonałe wprowadzenie dla wszystkich inwestorów rozpoczynających swoją przygodę na rynkach finansowych. Niezależnie, czy interesujesz się rynkiem akcji, towarów czy zamierzasz handlować walutami, swoją edukację rynkową powinieneś zacząć właśnie od tej pozycji. Dzięki lekturze Analizy technicznej rynków finansowych Murphy’ego dowiesz się, jakie są podstawy analizy technicznej – jej założenia, Teorię Dowa, zasady tworzenia wykresów oraz ich rodzaje. Co więcej, poznasz podstawowe pojęcia analizy trendów, jak również formacje zapowiadające odwrócenie oraz kontynuację trendu.

Sporo miejsca w Analizie technicznej rynków finansowych John J. Murphy poświęcił na omówienie wskaźników technicznych – średnich ruchomych czy oscylatorów, MACD, ROC, RSI czy oscylatora stochastycznego. W swojej pozycji, poruszył także kwestie związane z teorią fal Elliotta, cyklami na rynku, jak również zasadami zarządzania kapitałem. Wszystkie poruszane aspekty zostały przedstawione językiem zrozumiałym nawet dla początkujących inwestorów.

Są różne książki o inwestowaniu, ale jest jedynie jedna Analiza techniczna rynków finansowych. Zdecydowane polecamy!

Najlepsi brokerzy opcji binarnych 2020:
  • BINARIUM
    BINARIUM

    1 miejsce w rankingu! Najlepszy wybor dla poczatkujacego!
    Bezplatne konto szkoleniowe i demo!
    Bonus za rejestracje!

  • FINMAX
    FINMAX

    Uczciwy i niezawodny broker! Dobre recenzje!

Zawód inwestor giełdowy – Alexander Elder

Książka napisana przez światowej sławy inwestora oraz znawcy ludzkiej psychiki, Dr Alexandra Eldera. Głównym zadaniem pozycji Zawód inwestor giełdowy jest służyć pomocą graczom giełdowym, ekonomistom, analitykom rynku i studentom. Autor dzieli się z czytelnikiem własnymi doświadczeniami i wiedzą, usystematyzowaną i sprawdzoną w praktyce. Wskazuje, jak osiągnąć sukces na giełdzie, łącząc znajomość systemów gry i zarządzania pieniędzmi z umiejętnością rozpoznawania psychologicznych aspektów rynkowej rywalizacji.

Zawód inwestor giełdowy to prawdziwa wędrówka po meandrach psychiki inwestorów rynków finansowych. Dr Alexander Elder niezwykle istotny nacisk kładzie bowiem na psychologiczne aspekty tradingu – psychologię jednostki oraz psychologię tłumu. Dr Elder podejmuje się odpowiedzi na pytania dlaczego gramy na giełdzie, czym jest cena oraz rynek. Próbuje znaleźć odpowiedź na to, co odróżnia zwycięzców od przegranych na rynku, a także mechanizmów autodestrukcyjnych w głowach inwestorów giełdowych.

Sporo miejsca w pozycji Zawód inwestor giełdowy zajmuje omówienie mechanizmów zarządzania kapitałem. Mimo, iż są one kluczowe do osiągnięcia sukcesu w handlu na rynkach finansowych, niezwykle często pomija się tę tematykę. Dr Elder przedstawia gotowe, sprawdzone w realnych bataliach rynkowych mechanizmy zarządzania ryzykiem. Dzięki lektorze Zawód inwestor giełdowy dowiesz się, co to jest Zasada 2%, Zasada 6% oraz jak wrócić do gry po dużym obsunięciu kapitału. Zdecydowanie polecamy książkę Zawód inwestor giełdowy!

W transie inwestowania – Mark Douglas

Swoją karierę na rynkach finansowych Mark Douglas rozpoczął od pozycji brokera dla Merrill Lynch na giełdzie Chicago Board of Trade. Doświadczenia zebrane na rynku oraz obserwacja innych traderów skłoniły go do prowadzenia dziennika tradera. Zapisywał w nim swój stan emocjonalny w trakcie podejmowania decyzji transakcyjnych. Owocem tych doświadczeń była pierwsza książka wydana przez Marka Douglasa – The Disciplined Trader. Kolejna, to właśnie W transie inwestowania (ang. Trading in the Zone) – obowiązkowa pozycja każdego tradera.

Są różne książki o inwestowaniu, dlaczego warto przeczytać akurat W transie inwestowania Marka Douglasa? Przede wszystkim dlatego, iż Douglas największy nacisk kładzie w niej na psychologiczne przygotowanie do tradingu. Mniej uwagi poświęca samej strategii i technice handlu – zależą one bowiem od każdego tradera i jego podejścia do rynku. Skupia się natomiast na mentalnym przygotowaniu tradera do spekulacji. Procesy psychologiczne zachodzące w głowach traderów są niezwykle podobne, niezależnie od ich rynkowego stażu i doświadczenia.

Z tego właśnie względu, W transie inwestowania jest pozycją uniwersalną. Niezależnie, czy inwestujemy w akcje, towary czy waluty, a także jak długi jest nasz rynkowy staż, lektura W transie inwestowania pomoże lepiej przygotować się do handlu. Wielu doświadczonych inwestorów, którzy po tę pozycję sięgnęło dopiero po kilku latach spędzonych na rynku mówiło – dlaczego przeczytałem tę książkę dopiero teraz? Nie popełnij tego samego błędu. W transie inwestowania Marka Douglas’a znajdziesz w księgarni internetowej Maklerska.pl

Książki o inwestowaniu: Wspomnienia gracza giełdowego – Edwin Lefevre

Wspomnienia gracza giełdowego to historia jednego z największych i najbardziej znanych spekulantów w historii – Jesee Livermore’a. Urodzony w Stanach Zjednoczonych pod koniec XIX stulecia Livermore znany był jako „Wielki niedźwiedź z Wall Street”. Ten przydomek nie jest przypadkowy – Livermore największy kapitał zarobił w trakcie kryzysu w 1907 roku oraz Wielkiego Kryzysu 1929 roku.

Życie Jesse Livermore’a to historia spektakularnych sukcesów oraz wielkich porażek. W trakcie swojego życia Livermore zarabiał i tracił miliony dolarów. Zarobione przez niego 100 milionów USD w 1929 roku w przeliczeniu na aktualną wartość dolara dałoby niewyobrażalny zysk 1.3 miliarda USD! W książce Wspomnienia gracza giełdowego znaleźć można wiele praktycznych wskazówek Livermore’a, które każdy inwestor powinien zastosować we własnym handlu. Do najważniejszych z nich należy zaliczyć unikanie handlu dla dreszczu emocji, nie słuchanie się rad innych, jak również bycie po niewłaściwej stronie rynku.

Wspomnienia gracza giełdowego Edwina Lefevre’a to doskonały przewodnik po fascynującym świecie spekulacji. Znajdziesz ją w dobrej cenie w księgarni internetowej Maklerska.pl

FOREX dla bystrzaków – Mark Galan, Brian Dolan

Pozycja obowiązkowa dla wszystkich inwestorów, którzy na rynku walutowym stawiają swoje pierwsze kroki. Dzięki lekturze książki zapoznasz się z podstawami rynku walutowego i dowiesz się, na czym polega handel walutami. Forex dla bystrzaków pomoże Ci zrozumieć czynniki, które wpływają na kursy waluty oraz poznasz uczestników rynku Forex – banki komercyjne i inwestycyjne, fundusze hedgingowe, spekulantów oraz banki centralne.

W Forex dla bystrzaków sporo miejsca poświęcono na omówienie par walut, na których koncentruje się globalny obrót handlu walutami. Zalicza się do nich pary EURUSD, USDJPY, GBP, jak również pary dolarowe USDCAD, AUDUSD oraz NZDUSD. Jeżeli interesują Cię pary walutowe z polskim złotym, poznasz fundamenty oraz czynniki wpływające na kurs par EURPLN oraz USDPLN.

Forex dla bystrzaków to również doskonałe wprowadzenie do praktycznych aspektów handlu na rynku Forex – poszukiwanie najlepszego stylu gry, planowanie transakcji oraz realizacja planu. Książka podejmuje również tematykę zarządzania kapitałem, aktywnego zarządzania otwartą pozycją, jak również zamknięcia pozycji i finalnej analizy wyniku na transakcji. Ostatni rozdział książki stanowią dekalogi Forex – zbiór dziesięciu zasad zarządzania kapitałem oraz nawyków skutecznych traderów. Nie pominięto również dziesięciu największych błędów, które popełniają początkujący inwestorzy.

Książkę Forex dla bystrzaków znajdziesz w księgarni Maklerska.pl

Ryzykować trzeba umieć – Narczewski, Polaczek, Kostecki, Boumengel, Mika, Kwiecień, Cazacu, Voigt, Jaroszek

Ryzykować trzeba umieć to ponad 200-stronicowa pozycja poświęcona w szczególności rynkowi Forex oraz inwestowaniu na giełdzie. Autorami pozycji jest dziewięciu praktyków rynkowych m.in. Adam Narczewski, Tomasz Jaroszek czy Daniel Kostecki. W dziewięciu rozdziałach książki znajdziemy różnorodną tematykę, począwszy od zarządzania ryzykiem po analizę wielomodelową. W pozycji Ryzykować trzeba umieć nie zabrakło również analizy technicznej opisanej pod kątem technik filtrowania świec japońskich czy techniki rynku.

„Giełda to wbrew pozorom niełatwy sposób na zarabianie pieniędzy. Najlepiej „na łowy” wybrać się w czasie hossy (to zwiększa szanse na zysk), mieć szczęście i … przede wszystkim wiedzę. Najlepiej tę praktyczną. Można ją zdobyć na dwa sposoby – samemu zainwestować pieniądze na giełdzie i uczyć się na błędach (to czasami dość kosztowna lekcja), bądź – to lepsze i tańsze rozwiązanie – wcześniej posłuchać podpowiedzi doświadczonych ludzi rynku. W przypadku drugiego podejścia książka Ryzykować Trzeba Umieć. Inwestorzy od kuchni o Forexie i nie tylko” to obowiązkowa lektura.”

Andrzej Stec, Redaktor naczelny Gazety Giełdy i Inwestorów „Parkiet”

Inteligentny inwestor – Benjamin Graham

Benjamin Graham – ojciec inwestowania w wartość, prawdziwa legenda rynków finansowych i twórca analizy finansowej jaką znamy. Jego fundamentalne podejście długoterminowego inwestowania w wartość ma zwolenników na całym świecie. Jednym z nich jest nie kto inny niż uczeń Grahama z Columbia Business School – Warren Buffet. Pod skrzydłami Grahama, Buffet spędził 20 lat – ich współpraca trwała aż do śmierci Grahama w 1976 roku.

Dlaczego książka Inteligentny inwestor Benjamina Grahama jest tak istotna z punktu widzenia każdego inwestora? Przede wszystkim Graham daje do myślenia z kwestii rozróżnienia spekulanta i inwestora. W jego ocenie, spekulant zarabia na rynkowych nastrojach, podczas gdy inwestor poszukuje wartości i w nią inwestora. Ponadto, Graham wprowadza również definicję inwestora aktywnego i pasywnego. Odróżnia ich czas poświęcony na inwestycje i trzymanie się wyników swoich analiz.

Książki o inwestowaniu: Droga Żółwia – Curtis M. Faith

Richard Dennis był niezwykle utalentowanym traderem, który w latach 80′ ubiegłego stulecia święcił swoje tryumfy na rynkach towarowych. Dzięki spekulacji, w szybkim tempie udało mu się pomnożyć kapitał 5,000 USD i zbudować gigantyczny majątek wartości 100 milionów USD. Willim Eckhardt był sceptyczny co do twierdzeń Dennisa, iż handel nie jest sztuką, a jedynie zbiorem zasad i można go nauczyć każdego. Dlatego też, aby rozstrzygnąć spór, w 1983 roku Richard Dennis oraz William Eckhardt zdecydowali się rozpocząć eksperyment.

Dennis rozpoczął budowanie swojej pierwszej grupy ‚żółwi’. Skąd wzięła się ta nazwa? Od wycieczki Dennis’a do Singapuru w trakcie której odwiedził farmę żółwi. Postawił sobie za cel ‚wyhodowanie’ grupy traderów w tempie, w jakim hoduje się w Azji żółwie. W tym celu opłacił ogłoszenie w dzienniku The Wall Street Journal, na które odpowiedziało tysiące osób. Spośród nich, wybranych zostało jedynie 14 ‚żółwi’. Ich zadaniem było opanowanie strategii trend following i rozpoczęcie handlu na prawdziwym rynku i realnych pieniądzach.

Brzmi ciekawie? Dowiedz się jak zakończył się eksperyment Dennis’a i Eckhardt’a. Książka Droga Żółwia. Sekretne metody, dzięki którym zwykli ludzie stali się legendarnymi traderami dostępna jest w księgarni internetowej Maklerska.pl w przystępnej cenie!

Psychologia skutecznego tradingu – Steve Ward

Stare powiedzenie z Wall Street mówi, że rynkami ruszają skrajne emocje – chciwość i strach. Ludzki umysł jest na tyle skomplikowany, a nasze emocje tak złożone, że na decyzje inwestycyjne wpływa znacznie więcej czynników. Psychologia skutecznego tradingu autorstwa Steve Ward’a to wynik jego wieloletniej współpracy z traderami największych instytucji finansowych na świecie. Doświadczenia zebrane przez autora pozwolą przygotować się mentalnie do ciężkiej pracy zawodowego inwestora.

Psychologia skutecznego tradingu to zestaw strategii, których celem jest poprawa efektywności działania na rynku, w szczególności w aspekcie psychologicznym. Steve Ward prezentuje w swojej książce, jak przygotować się do osiągnięcia sukcesu w tradingu. Na praktycznych przykładach uczy podejmowania decyzji, dyscypliny oraz konsekwentnej realizacji strategii inwestycyjnej. Dzięki lektorze tej książki dowiesz się, jak skutecznie radzić sobie z pomyłkami, wystrzegać się nadmiernej pewności siebie oraz pokonywać niezdecydowanie.

Psychologia skutecznego tradingu Steve Ward’a dostępna jest w wydaniu papierowym oraz w formie ebooka w księgarni internetowej Maklerska.pl

Świece japońskie i analiza wykresów cenowych – Steve Nison

Steve Nison jest światowej sławy autorytetem w dziedzinie świec japońskich i japońskich technik analizy wykresów. Jego książka Świecie japońskie i analiza wykresów cenowych to prawdziwe kompendium wiedzy dla wszystkich, którzy dostrzegają potencjał drzemiący w świecach japońskich. Dla wielu inwestorów wykres świecowy to jedynie forma prezentacji aktualnego poziomu ceny. Dla znawców tematu – to cenna informacja co do stanu rynku i jego potencjalnego kierunku w przyszłości.

Lektura książki pozwoli Ci zapoznać się z konstrukcją świec, podstawowymi rodzajami świec, jak również formacjami kontynuacji oraz odwrócenia panującej na rynku tendencji. Wiele miejsca w swojej pozycji Nison poświęcił na koncepcję zbieżności sygnałów oraz łączenia wskazań świec z klasyczną analizą techniczną. Dzięki temu, dowiesz się jak odpowiednio filtrować sygnały płynące z analizy formacji świecowych i kiedy sygnał traktować jako silny, a kiedy go pominąć.

Świece japońskie i analiza wykresów cenowych – Steve Nison, znajdziesz w księgarni Maklerska. Polecamy!

Lista najlepszych książek o inwestowaniu nie jest zamknięta. Jeżeli przeczytaliście pozycję, która pomogła Wam stać się lepszym traderem i uważacie, że warto podzielić się nią ze społecznością inwestorów napiszcie do nas.

TraderBlog.pl

Najlepsze książki o tradingu

W tym poście zamieszczam subiektywne zestawienie najlepszych książek o rynkach i spekulacji. Poniższe tytuły ukształtowały mój styl handlu – gra z trendem w średnim terminie, kupowanie siły i sprzedawanie słabości.

Co ciekawe, wszystkie tytuły mają już swoje lata a w komentarzach na Amazonie pojawiają się czasem niskie oceny z komentarzem typu: książka stara i nieaktualna. Traktuję je z politowaniem.

Bo największą zaletą tych książek jest ich ponadczasowa mądrość, ba geniusz! Owszem, technologia pędzi naprzód i dziś możemy spekulować na dowolnym rynku świata, siedząc w fotelu z tabletem na kolanach. Ale leżąca u podstaw giełdowych trendów psychologia jest ciągle ta sama.

Początkujący inwestorzy mogą być zaskoczeni skalą wzrostów, dynamiką spadków, interwencjami banków centralnych, giełdowymi przekrętami itp. Ale jeśli przeczytacie te książki, zobaczycie, że tak naprawdę wszystko już było. Te same historie i schematy powtarzają się od dzisiątek lat, z tym, że dziś rozgrywa się to online w towarzystwie algorytmów hft.

Jak mawiał bohater Reminiscencji: There is nothing new in Wall Street. There can’t be because speculation is as old as the hills. Whatever happens in the stock market today has happened before and will happen again.

Jack Schwager: Market Wizards. Seria składa się z czterech tytułów – Market Wizards (1989), The New Market Wizards (1992), Stock Market Wizards (2001) oraz Hedge Fund Market Wizards (2020). Schwager nie tylko zyskał dostęp do legend Wall Street ale też zdołał wydobyć od nich tajniki warsztatu (nawet jeśli część z nich ukryta jest między wierszami).

Wywiadów jest sporo a ilość wiedzy jaką można pozyskać od czarodziejów jest wręcz przytłaczająca. W zestawieniu z faktem, że każdy wizard prezentuje zupełnie inny styl inwestowania, może to prowadzić do pewnego kociokwiku.

Osobiście przeczytałem całą serię co najmniej 5 razy, wracając do poszczególnych książek po długich okresach czasu i mogę powiedzieć, że są jak wino. Za każdym razem odkrywałem coś nowego. Moje podejście do rynku ewoluowało a doświadczenie rosło, tworzyłem sobie w głowie pewne koncepty funkcjonowania giełdy po czym wracałem do Market Wizards i… ku mojemu zaskoczeniu odkrywałem, że np. Paul Tudor Jones stosował podobną metodę 30-lat temu. Było to bardzo budujące ;)

Czytając książkę po raz pierwszy niektóre idea wydawały się zupełnie abstrakcyjne, zaś wracając do nich po zdobyciu własnych doświadczeń, jawiły się jako logiczne i zrozumiałe. A żeby się nie powtarzać, dodam w tym miejscu, że zasada wracania i odkrywania na nowo dotyczy wszystkich wymienionych tu książek – każdą czytałem 5x lub więcej ;))

Sebastian Mallaby: More Money than God (2020). Powiedziałbym, że to książka historyczna, gdyby nie implikowało to, że może być nudna. A nudna z pewnością nie jest. Mallaby szczegółowo opisuje najważniejsze wydarzenia ostatnich 60 lat z perspektywy spekulantów giełdowych.

Zaczynamy w 1949 kiedy to Alfred Jones założył pierwszy hedge fund, następnie śledzimy kariery (znanych z Market Wizards) tytanów Wall Street – Bruce Kovner, Tudor Jones, Michael Steinhardt, Jim Rogers, dochodzimy do krachu w 1987 i Czarnej Środy (16 IX 1992 – słynny trade Druckenmillera i Sorosa przeciwko Bank of England). Potem mamy kryzys rynku obligacji w 1994, kryzys azjatycki w 1997, bankructwo Rosji w 1998 i upadek LTCM (Long Term Capital Management).

W kolejnych rozdziałach czytamy o bańce dot.com (2000), manipulacji Amaranth Advisors (2006), funduszu algorytmicznym Renaissance Jamesa Simonsa a kończymy rozdziałem o super transakcji Johna Paulsona przeciwko kredytom subprime i kryzysie finansowym (2008).

Jeśli zgadzasz się z tezą, że na rynkach wszystko już było a giełdowa historia lubi się powtarzać, musisz przeczytać tę książkę by wiedzieć, jak zachować się gdy na rynki wrócą turbulencje. W moim przypadku wiedza z książki Mallaby’ego (opis transakcji Sorosa z ’92) i po części z w/w Market Wizards pozwoliła zrobić trade życia w forexowy czarny czwartek.

Chris Kacher & Gil Morales: Trade Like an O’Neil Disciple – How We Made 18,000% in the Stock Market (2020) .

Tytułowe 18,000% brzmi kontrowersyjnie i pretensjonalnie ale w tym przypadku nie jest to tani chwyt sprzedażowy a autorzy naprawdę wiedzą co robią i o czym piszą.

Z wymienionych w tym artykule, jest to książka najbardziej współczesna i zarazem najbardziej praktyczna – autorzy dzielą się bardzo szczegółową wiedzą odnośnie handlu na Wall Street. Morales i Kacher zaczynali karierę u boku legendarnego Williama O’Neila – stąd tytułowe O’Neil Disciple. O’Neil opracował szereg meteod pozwalających wyszukiwać spółki wzrostowe o największym potencjale, łącząc analizę fundamentalną i techniczną. Celował w firmy, które mogły się pochwalić rekordową dynamiką przychodów i zysków a jednocześnie ich wykres pokazywał, że zbierają się do rajdu w górę.

Morales i Kacher zmodyfikowali metody O’Neila tak by dać szansę spółkom, które nie wypracowały jeszcze zysków ale oferują przełomowe produkty mogące rozpalić emocje inwestorów. Tym samym w pełni wykorzystali euforię na Nasdaq w latach 1999-2000, spekulując na walorach takich firm jak eBay, Oracle, VeriSign i innych, które święciły triumfy w tamtych czasach. Transakcje te są szczegółowe opisane w ich książce wraz z bardziej współczesnymi perłami spekulacji – Apple, Google, First Solar, Amazon, Netflix itd.

Morales i Kacher nie tylko potrafili wyłuskać najbardziej atrakcyjne firmy ale i perfekcyjnie je rozegrać. Kierowali się przy tym nadrzędną zasadą – siła rodzi siłę. Należy kupować najsilniejsze spółki, których kurs wybija się na nowe maksima. Nie ma czegoś takiego jak za droga spółka… bo zawsze może być droższa, dopóki trwa trend. Z tego względu jedną z ulubionych formacji autorów była… luka w górę na otwarciu. Nie przejmowali się tym, że spółka urosła o 30, 50 lub nawet 100 procent w minionych tygodniach a na otwarciu zwiększała swoją wycenę o kolejne 10%. Kupowali takie wybicie ryzykując stratę 10%, licząc, że spółka podwoi swoją wartość.

Szaleństwo? Pozornie. Mam przed sobą tę książke, wydaną w 2020 r., otwieram przypadkowy rodział i widzę jak kupowali akcje Netflixa, Google, Apple i Amazona po absurdalnych wzrostach. Podpisy pod wykresami szokują: transakcje wykonano w latach 2003, 2004 i 2005. Wzrosty tych firm fascynują AD2020 a oni mieli je na tapecie ponad dekadę temu ;-o

A czy wiecie o ile wzrosły kursy Apple i Netflixa od 2004 do 2020? Z grubsza 60-krotnie czyli o 6000% !! Oczywiście, nie oznacza to, że Morales i Kacher kupili te akcje w 2004 i zainkasowali 6000% trzymając je do dziś. Chodziło mi, by pokazać, że spółka, która urosła o 100% w przeciągu ostatniego kwartału wcale nie jest za droga, a oczekiwanie, że wzrośnie o kolejne 100 czy 200 procent nie jest przesadzone. Oczywiście nie może to być byle jaka spółka, tylko ‚lider liderów.’

Co ciekawe, uważam, że znalezienie takich spółek wcale nie jest trudne – wszak media mówią o nich non-stop! Trudniejsze jest przełamanie własnych ograniczeń i kupno po wzroście o kilkaset procent. Niestety, nasza psychika ciągle podpowiada nam, że należy kupić akcje tanio a sprzedać drogo… lecz nie tędy droga. Morales i Kacher pokazują w swojej książce, że akcje należy kupić drogo a sprzedać jeszcze drożej! Robią to bardzo jasno i klarownie, po przeczytaniu książki ich metoda wydaje się oczywista. Niestety, nie piszą jak wyrobić sobie cojones do tak agresywnej gry… ;)

Jakby tego było mało, równie zuchwale poczynali sobie po krótkiej stronie rynku. Ciekawostką jest fakt, że nie sprzedawali na krótko firm przynoszących straty czy wręcz chylących się ku bankructwu. Wręcz przeciwnie, szorcili te same spółki, które wcześniej rozgrywali jako długiej pozycje. Wbrew pozorom to logiczne! Nawet najlepsza spółka może się przegrzać a jej akcje będą w posiadaniu każdego, kto ma rachunek maklerski.

Gdy trend się odwróci, potężna rzesza traderów zostaje z gorącymi kartoflami – akcjami kupionymi na szczycie po absurdalnych cenach, na które nie ma chętnego (greater fool). Całe stado byków złapanych w pułapkę ofsajdową musi czym prędzej pozbyć się akcji zanim zrobią to inni. Następuje dynamiczna wyprzedaż a fundamenty spółki przestają mieć znaczenie (w krótkim i średnim terminie).

Przykład? Amazon – wzrost o 10.000% podczas dot.com bubble a następnie spadek o… 95% !! Jedna z najlepszych spółek świata zaliczyła 20-krotną przecenę. Od tego czasu zyskała kolejne 10.000% ale to już inna historia…

Oprócz szalonych longów i shortów książka oferuje coś ciekawgo dla bardziej statecznych i analitycznie nastawionych inwestorów. MDM – czyli market direction model – skuteczny model timingowy, generujący sygnały kupna i sprzedaży dla szerokiego rynku (indeksu, futures’ów i ETF’ów indeksowych). Jest opisany na tyle dokładnie, że każdy może sobie go sam zbudować, np. w Excelu. Morales i Kacher używali MDM zarówno do bezpośredniej spekulacji na indeksach jak i do filtrowania sygnałów na rynku akcji – gdy MDM dawał sygnał kupna grali tylko po długiej stronie rynku i odwrotnie.

Nicolas Darvas: How I Made $2,000,000 in the Stock Market (1960). Jak zarobiłem dwie bańki brzmiało trochę jak tytuły zółtych książek z serii ‚w weekend’ (np. Jak zostać wilkiem z WallStreet w weekend ;).

O autorze nigdy nie słyszałem więc początkowo byłem bardzo sceptyczny. Niepotrzebnie, książka okazała się prawdziwą perłą. Jest mała, lekka i przyjemna, ma niepowtarzalny klimat i jest jedyną w swoim rodzaju pochwałą prostoty.

Autor książki nie był profesjonalnym traderem ani tytanem Wall Street. Był zawodowym tańcerzem, odbywającym tournee po świecie. Z akcjami zetknął się zupełnie przez przypadek. W 1952 r. jeden ze zleceniodawców nie mógł mu zapłacić w gotówce, więc zrobił to w naturze – Darvas został właścicielem akcji kanadyjskiej kopalni wartych $3000. Po dwóch miesiącach ich wartość skoczyła do $8000, co wystarczyło, by wciągnąć Darvasa w obięcia giełdowego hazardu.

Hazard to dobre określenie bo nowa pasja Nicolasa omal nie doprowadziła go do bankructwa. Co prawda nie liczył na szybki, szczęśliwy strzał i do sukcesu chciał dojść ciężką pracą, jednak żadna z jego metod się nie sprawdzała. Przeczytał 200 książek, studiował zyski spółek, radził się brokerów, subskrybował newslettery itp. itd. – wszystko na nic, jego rachunek kurczył się. (btw – ktoś widzi podobieństwo do swoich początków ?! ;)

W przypływie desperacji kupił akcje Texas Gulf – spółki o której nie wiedział nic z wyjątkiem jednego, jej kurs stabilnie piął się do góry. I wreszcie sukces. Darvas opracował prosty system do gry z trendem i to wystarczyło by stał się zarabiającym inwestorem.

Ale najciekawsze dopiero przed nami. Po pierwszych sukcesach na Wall Street autor rusza na światowe tournee i jego kariera tradera jest zagrożona. Wszak mamy lata ’50-e XX wieku i smartfony z łącznością LTE oraz apkami do handlu online nie są dostępne. A Darvas podróżuje do najodleglejszych zakątków planety.

Jednak nie rezygnuje, wierząc, że do skutecznego inwestowania wystarczy mu telegraf (!) i kwotowania na koniec dnia/tygodnia. Jego broker został poproszony by przesyłać mu notowania najsilniej rosnących spółek. Darvas analizował te dane, szedł na pocztę i za pomocą telegrafu wysyłał dyspozycje – poziomy buy stop, umożliwiające zakup akcji wybijających się na nowe maksima oraz sell stop dla ochrony kapitału. Zlecenia Darvasa wyglądały tak enigmatycznie dla urzędników pocztowych, że w jednym kraju uznano go za szpiega wysyłającego tajne depsze…

Mimo tych trudności autor odniósł niebywały sukces. Odcięcie od świata nie tylko nie było przeszkodą ale wręcz przyczyniło się do poprawy wyników. Jak to możliwe? Po pierwsze, Darvas mógł podejmować obiektywne decyzje zgodne z wypracowanym przez siebie systemem, bez zgubnego wpływu szumu informacyjnego generowanego przez Wall Street. Po drugie, brak czasu i technicznych możliwości by na bieżąco śledzić notowania, idealnie wpisywał się w maksymę ‚pozwól zyskom rosnąć’.

Po zakończeniu tournee Darvas wrócił do Ameryki pełen wiary we własne możliwości – jeśli pokonałem rynek handlując przez telegraf z Indii, to tradując z Nowego Jorku z pewnością osiągnę jeszcze większy sukces. Tymczasem im bardziej zanużał się w świat kasyna Wall Street, tym bardziej pogarszały się jego wyniki. Obiektywne metody skutecznego systemu ustąpiły podejmowanym spontanicznie decyzjom, bazującym na plotkach, emocjach i niesprawdzonych informacjach.

Zdesperowany Darvas podjął jedyną możliwą decyzję – opuścił Nowy Jork i udał się do Paryża. Jego broker miał mu wysyłać klasyczny telegram z podstawowymi notowaniami rosnących spółek, bez żadnych komentarzy, opinii i plotek z Wall Street. Darvas, gdy tylko oczyścił swój umysł, odzyskał skuteczność i powiększył swój portfel do tytułowych $2.000.000.

Książkę polecam zwłaszcza tym, którzy rozpoczęli trading od instalacji stanowiska z czterama monitorami, terminalem Bloombrega i telewizorem nastawionym na CNBC. Jeśli macie symptomy przeładowania informacjami i czujecie, że straciliście kontakt z rynkiem, wyjedźcie w przysłowiowe Bieszczady i poczytajcie Darvasa ;)

Edwin Lefevre: Reminiscences of a Stock Operator (1923). Najstarsza książka w zestawieniu i zarazem największy klasyk. Uznawana za najlepszą książkę o spekulacji przez tytanów Wall Street. Reminiscencje to fabularyzowana biografia jednego z najsłynniejszych traderów wszechczasów – Jesse’go Livermore’a .

Livermore pierwsze sukcesy osiągnął jako nastolatek u schyłku XIX wieku! Myli się jednak ten, kto sądzi, że trading w tamtych czasach był przaśny a biura maklerskie przypominały skansen. Livermore miał do swojej dyspozycji te same narzędzia, którymi bawimy się AD2020 a jeśli porównać z GPW, nawet więcej. Trading on margin i krótka sprzedaż były dla niego czymś normalnym. Pierwsze pieniądze zarobił zaś w tzw. bucket shopach, które co do zasady działania nie różniły się wiele od dzisiejszych forexowych market makerów i firm spread-betting’owych.

W wieku 15 lat Livermore zatrudnił się jako pomocnik w biurze maklerskim a jego zadaniem było zamieszczanie napływających telegrafem kwotowań na wielkiej tablicy w holu brokera. Obcując cały dzień z notowaniami Livermore wyrobił w sobie umiejętność tape reading. W oryginale słowo tape odnosi się do papierowej taśmy z notowaniami jakie wypluwał z siebie ‚stock ticker’ – telegraf dostarczający dane z Wall Street . Zwrot tape reading używany jest do dziś i oznacza umiejętność przewidywania kursów na podstawie obserwacji wykresów.

Jako wybitnie uzdolniony tape reader, Livermore dość szybko zarobił duże pieniądze w bucket shopach. Nie musiał się przejmować płynnością ani innymi technikaliami, gdyż nie kupował i nie sprzedawał fizycznych akcji a jedynie obstawiał zmianę ich kursu, korzystając przy tym ze znacznego lewara. Ponieważ bucket shopy były drugą stroną jego zyskownych transakcji, dość szybko stał się persona non grata i źródło łatwego zarobku wyschło. Livermore przeniósł się do Nowego Jorku i rozpoczął karierę na prawdziwym rynku. Dalej nie będę streszczał, przeczytajcie sami. Naprawdę warto.

1. There is nothing new in Wall Street. There can’t be because speculation is as old as the hills. Whatever happens in the stock market today has happened before and will happen again.

Rynkowa mądrość jest ponadczasowa a wszystko co widzicie dziś na parkietach było już grane.

2. It never was my thinking that made the big money for me. It always was my sitting. Got that? My sitting tight!

Dziś znane jako część maksymy ‚pozwól zyskom rosnąć…’. Livermore twierdził, że każdy potrafi (kompulsywnie) kupować i sprzedawać, mało kto potrafi nic nie robić i cierpliwie pilnować rosnącej pozycji.

3. Of course there is always a reason for fluctuations, but what the tape does not concern itself with the why and wherefore. It doesn’t go into explanations. The reason for what a certain stock does today may not be known for two or three days, or weeks, or months. But what the dickens does that matter? Your business with the tape is now – not tomorrow.

3a. I never argue with the tape. Getting sore at the market doesn’t get you anywhere.

Zachowaj obiektywny, otwarty umysł i nigdy nie kłóć się z taśmą – rynek ma zawsze rację.

4. The desire for constant action irrespective of underlying conditions is responsible for many losses on Wall Street even among the professionals, who feel that they must take home some money every day, as though they were working for regular wages.

4a. There is the plain fool, who does the wrong thing at all times everywhere, but there is the Wall Street fool, who thinks he must trade all the time. No man can always have adequate reasons for buying and selling stocks daily – or sufficient knowledge to make his play an intelligent play.

Overtrading, overtrading, któż tego nie doświadczył… Czekaj cierpliwie na sytuacje, które będziesz rozumiał i w których będziesz miał jasną przewagę. Wall Street to nie miejsce, w którym handlujesz na siłę by wyrobić dniówkę.

5. There is one side to the stock market; and it is not the bull side or bear side, but the right side.

Proste ale głębokie. Pochwała otwartego, elastycznego podejścia i gry z trendem, wbrew sentymentowi, zewnętrznym opiniom itd.

6 książek o finansach, które musisz przeczytać… i kilkanaście które możesz :)

Tym artykułem chciałbym zamknąć (przynajmniej na razie) serię publikacji dotyczących edukacji finansowej, którą rozpocząłem artykułem “Edukacja finansowa – skąd czerpać wiedzę o oszczędzaniu i inwestowaniu” i kontynuowałem w zestawieniu blogów, które moim subiektywnym zdaniem warto systematycznie czytać. Dzisiejszy artykuł także jest subiektywny i przedstawia kilkanaście książek finansowych, które w mojej opinii musisz przeczytać, jeśli na poważnie myślisz o poprawie swojej sytuacji finansowej.

Prezentowane w tym artykule książki podzieliłem na kilka grup:

  • Książki po polsku, których przeczytanie zdecydowanie polecam
  • Książki po polsku, które powinieneś przeczytać jeśli będziesz miał niedosyt ��
  • Książki dotyczące nieruchomości i zarabiania na wynajmie
  • Książki po angielsku, które także polecam

Przy każdej z książek starałem się zamieścić krótką recenzję. Zastrzegam jednak, że prezentowane przeze mnie opinie są bardzo subiektywne. Nawet jeśli przy niektórych pozycjach przeczytasz moją krytykę, to nie ograniczaj się proszę do mojej opinii. Poszukaj i sprawdź co na temat danej książki sądzą inni. Uznałem jednak, że zamiast wrzucać wszystkie książki do jednego worka o nazwie “polecane”, raczej oczekujesz ode mnie pewnego porównania – wyboru kilku książek, które należy przeczytać w pierwszej kolejności. Ja bym tego oczekiwał �� I dlatego właśnie przyjąłem taki sposób recenzowania.

Jeśli będziesz zainteresowany bardziej rozbudowanymi recenzjami książek, to – bardzo Cię proszę – upomnij się o to w komentarzu. Może przekonasz mnie, abym systematycznie opisywał na blogu przeczytane książki.

Cykl artykułów “Zaplanuj budżet domowy”

Artykuły publikowane w ramach cyklu “Zaplanuj budżet domowy” można czytać niezależnie, ale najlepszy efekt osiągniesz, jeśli zapoznasz się z nimi po kolei :-). Cały cykl składa się z następujących artykułów:

Uwaga: Niektóre z podanych niżej linków to tzw. linki afiliacyjne. Kliknięcie w nie nic Ciebie nie kosztuje, ale mi może pomóc. Jeśli bowiem zdecydujesz się zakupić daną książkę, to zarobię na tym drobną prowizję. Nie kryję tego, gdyż nie mam się czego wstydzić. Opisuję tylko te książki, które miałem okazję sam zakupić i przeczytać, i które okazały się dla mnie przydatne. Skoro okazały się pomocne dla mnie, to mogą przydać się i Tobie. Ale jako człowiek oszczędny (za takiego się uważam) zawsze zachęcam Cię do przemyślenia każdej decyzji zakupowej. Proszę Cię, absolutnie nie kupuj produktów, co do których nie jesteś przekonany i które nie służą osiąganiu Twoich celów.

Książki finansowe zdecydowanie warte polecenia

Zastanawiałem się chwilę nad kluczem, według którego mogę ułożyć poniższą listę najbardziej rekomendowanych przeze mnie książek. Zdecydowałem się w końcu umieścić na niej książki z różnych obszarów tematycznych, ale każdą z nich mogę Ci zdecydowanie polecić. Książki te, w tym zestawieniu, prowadzą ze sobą dyskusję – wskazują różne drogi osiągnięcia bogactwa i sukcesu. Ale dobór jest nieprzypadkowy. Zależy mi bowiem na tym, byś sam przeszedł pewną ewolucję i wykonał gimnastykę z samym sobą – dobierając sobie taki sposób działania i pomnażania majątku, który jest dla Ciebie najbardziej odpowiedni. Dlatego, jeśli jeszcze nie miałeś w ręku żadnej z tych książek, polecam Ci ich przeczytanie dokładnie w takiej kolejności, jaką proponuję poniżej:

Podstawowa lektura dla wszystkich, którzy myślą o wolności finansowej. Robert to Amerykanin o hawajskich korzeniach. Książka zaczyna się dosyć niewinnie. Robert opisuje historię swojego życia i to, że jego sukces miał dwóch ojców: biednego Tatę, któremu wydawało się, że ciężka etatowa praca go do bogactwa (i który w miarę upływu czasu stawał się coraz biedniejszy), oraz bogatego ojca swojego kolegi, który mozolnie budował własną firmę by w końcu stać się jednym z najbogatszych ludzi na Hawajach. Książka doskonale pokazuje różnice mentalne pomiędzy obydwoma ojcami i daje bardzo dobre podstawy do przewartościowania postrzegania pieniędzy we współczesnym świecie. Pokazuje też jak upośledzony jest obecny system edukacji, który nie przygotowuje dzieci i młodzieży do radzenia sobie z własnymi finansami. Jest to pierwsza z serii książek Roberta Kiyosakiego i wiele osób wskazuje ją jako pierwszy impuls i podręcznik do zmiany swojego podejścia do zarabiania pieniędzy.

Absolutnie rewelacyjna książka polskiego autora, która w mojej opinii mocno inspirowana jest Kiyosakim, ale jednocześnie posiada nasz lokalny, polski charakter. Autor, który prowadzi także kursy finansowe, najpierw rozprawia się w książce z typowo polskimi przywarami – postrzeganiem pieniędzy jako “złych” i bogactwa jako czegoś grzesznego. Następnie pokazuje etapy naszego życia finansowego (etapy, na jakie podzielone jest nasze życie i zdolność do zarabiania podczas nich pieniędzy oraz konieczność ich wydawania), pomaga policzyć naszą wartość netto, tłumaczy co to jest budżet domowy i jak powinny wyglądać finanse rodziny. Posługuje się przy tym konkretnymi przykładami liczbowymi osadzonymi w polskich realiach. Pokazuje jak osoba zarabiająca, np. 8000 zł miesięcznie może być w gorszej sytuacji finansowej od osoby zarabiającej 4000 zł. Tłumaczy też wartość zabezpieczania siebie i bliskich i zasady związane z kredytami. Pokazuje na prostych przykładach (kredyt na samochód, kredyty walutowe) jak korzystać z kalkulatora finansowego (w książce nazywanego komputerem finansowycm) i porównywać produkty finansowe. Na koniec robi wstęp do tematu wolności finansowej – ale nie jest to meritum książki. Bardzo solidnie wyłożone podstawy i pozycja, do której warto wracać.

Fastlane Milionera – MJ DeMarco

A tą książkę proponuję Wam jako przeciwwagę do wszystkich pozycji, które wymienione są na tej liście. Książka, która próbuje walczyć z mitem powolnego dochodzenia do bogactwa. Napisana wprost i dobrze się czytająca �� Autor mówi z grubsza coś takiego “co z tego, że będziesz oszczędzać 100 zł miesięcznie, jeśli siła procentu składanego ujawni się dopiero po kilkudziesięciu latach? Co z tego, że przepracujesz całe życie i w wieku prawie 70 lat przejdziesz na emeryturę? Czy będziesz miał czas, siły, chęci i możliwości, by cieszyć się ze zgromadzonej niby-fortuny? To zdecydowanie za późno”. MJ DeMarco to facet, który będąc małym chłopcem zapragnął mieć Lamborghini, które zauważył na ulicy. Ciężko pracował, ale przez ograniczony czas. Zbudował biznes, który sprzedał, a potem odkupił za dużo niższą cenę i ponownie go rozwinął. Został emerytem przed 30-tką z wieloma milionami na koncie. W książce zderza dwa światy: świat chodnikowców, świat ludzi poruszających się wolnym pasem (klasa średnia) i świat tych, którzy zasuwają autostradami (Fastlane). Na ponad 500 stronach (obszerna publikacja) czytamy świetnie napisaną opowieść jego życia i przykłady innych osób, które zgromadził wokół swojego bloga i forum. Dla niektórych ta książka może być obrazoburcza, ale MJ się tym nie przejmuje. Według mnie jednak z najlepszych lektur, jakie udało mi się dotychczas przeczytać. Chyba napiszę kiedyś oddzielną recenzję tej książki.

I dla przeciwwagi do wszystkich książek z zakresu rozwoju osobistego, w tym przypadku mamy do czynienia z bardzo “matematyczną” publikacją. Jej autor bardzo szczegółowo i drobiazgowo liczy koszty i oszczędności związane z wykonywaniem codziennych czynności. Jeśli podobały Ci się moje artykuły o kosztach funkcjonowania lodówki i kosztach prysznica, to spodoba Ci się ta książka. Odpowiada ona na szereg pytań, np.: czy warto kupić płytę indukcyjną, ile kosztuje energia zużywana przez pralkę, jak można zaoszczędzić na wodzie i ściekach, jak zmniejszyć rachunki za ogrzewanie, telefon i jak taniej jeździć samochodem. Wszystko po mojemu – czyli z wyliczeniami �� Bardzo konkretna książka.

Inwestuj we własny dług – Sławomir Śniegocki

Książka ma podtytuł “7 kroków, dzięki którym spłacisz kredyt przed terminem i jeszcze na tym zarobisz”. Absolutnie podstawowa lektura dla wszystkich osób, które mają jakiekolwiek zadłużenie na głowie. Tym się różni od innych książek na ten temat, że zawiera bardzo konkretne wskazówki dla Polaków. Autor robi bardzo krótki wstęp po czym szybko przechodzi do konkretów. Tłumaczy skąd bierze się spirala zadłużenia, pokazuje czym różni się zły dług od dobrego długi, tłumaczy zasady według których należy decydować, które długi są najważniejsze i które trzeba spłacać w pierwszej kolejności. Tłumaczy także jak wykorzystywać siłę pieniądza (tutaj dygresja: ja zawsze moim znajomym, posiadającym zadłużenie na kartach kredytowych, tłumaczę, że najlepszą inwestycją jest spłata tego zadłużenia bo to tak jakby zarobili 20%-24% w skali roku – chciałbym żeby moje inwestycje dawały takie zwroty �� ). Autor przedstawia także konkretne kroki, które może podjąć zadłużona osoba, aby szybciej wyjść z długów i opisuje jak (i kiedy!) korzystać z takich mechanizmów jak przewalutowanie kredytu, renegocjacja warunków umowy z kredytodawcą, kredytu konsolidacyjne i refinansujące itp. Na przykładach Konsekwentnej Kingi (zarobki 3400 zł / m-c) i Rozrzutnego Roberta (zarobki 12 000 zł / m-c) pokazuje jaką rolę odgrywa oszczędność, inwestowanie oraz planowanie swoich finansów.

Jak pomnażać oszczędności – Maciej Samcik

Tej książki jeszcze do końca nie przeczytałem, ale już mogę ją z czystym sumieniem polecić. Autor jest dziennikarzem Gazety Wyborczej i autorem bardzo popularnego bloga finansowego “Subiektywnie o finansach“. Książka od podstaw opisuje doświadczenia Macieja z inwestowaniem w polskich warunkach. Maciej sam tłumaczy, że książka nie jest podręcznikiem o inwestowaniu, a raczej zbiorem praktycznych rad. I tak jest w istocie. Autor w bardzo zrozumiały sposób wprowadza nas w tematykę inwestowania i omawia po kolei takie zagadnienia jak ryzyko inwestycyjne, zasady jego ograniczania i przygotowanie do inwestowania. Potem po kolei omawia mechanizmy inwestycyjne od tych najbezpieczniejszych (lokaty bankowe, obligacje skarbowe), do tych obarczonych wyższym ryzykiem (ubezpieczenia, fundusze inwestycyjne, giełda, złoto, nieruchomości, wina i dzieła sztuki). Warto podkreślić, że książka jest doskonale przygotowana i “złożona”, czyli posiada układ zachęcający do czytania: wytłuszczenia, estetycznie i konsystentnie wydzielone przykłady, podsumowania kazdego rozdziału, trafne śródtytuły. Po prostu świetnie i przyjemnie się ją czyta. Inni autorzy mogliby się uczyć od Macieja �� Jeśli kiedyś będę pisał kolejną książkę, to zdecydowanie ta będzie dla mnie wzorem formatowania. Dodam, że książka jest świeżutka – wyszła w 2020 roku i na bieżąco odnosi się do aktualnych ofert inwestowania, np. polisolokat itp.

Książki finansowe do przeczytania w dalszej kolejności

Jeśli przebrniesz już przez lekturę powyższych 6 książek i uznasz, że moje rekomendacje mają sens, to polecam Ci lekturę kolejnych książek, których nie będę już tutaj szczegółowo opisywał. Jeśli uznasz jednak, że chciałbyś przeczytać moje mikrorecenzje dotyczące tych pozycji, to koniecznie daj mi znać w komentarzu. Postaram się, w miarę dostępnego czasu, zaktualizować ten artykuł.

Cztery poniższe książki, to także pozycje które mogę polecić z czystym sumieniem. Zostaw je sobie jednak na deser – po tym jak przebrniesz przez powyższe tytuły.

  1. Zarabianie prawdziwych pieniędzy, czyli czego nie powie Ci żaden doradca – Bartosz Nosiadek – Autobiograficzna historia młodego człowieka, która pokazuje, że każdy może dojść w ciągu kilku/kilkunastu lat do dużych pieniędzy, jeśli tylko ma głowę na karku, umie dbać o swoich klientów i zależy mu na ciężkiej pracy. Droga człowieka, który zaczynał jako pomocnik u swojego Taty a obecnie żyje z dochodu pasywnego uzyskiwanego dzięki wynajmowaniu i obrotowi nieruchomościami. Szczere do bólu opowieści o tym, jak demotywująca potrafi być kawa ze starszymi kolegami z pracy, którzy zamiast nas szkolić i przekazywać doświadczenie, wolą narzekać na swojego pracodawcę i wspominać jak to kiedyś było dobrze a teraz jest źle. Po książkę sięgnąłem przez przypadek, ale bardzo mi przypadła do gustu. Mama Bartka, to Pani od której wynajmuję od czasu do czasu dom na wakacje, o którym już pisałem na blogu. Zareklamuję go jeszcze raz �� – “Dom pod Jemiołą” w Istebnej. Zdecydowanie polecam ��
  2. Kwadrant przepływu pieniędzy – Robert Kiyosaki
  3. Inwestycyjny poradnik bogatego ojca – Robert Kiyosaki
  4. Inwestuj we własny etat – Sławomir Śniegocki

Książki o zarabianiu poprzez nieruchomości na wynajem

Oddzielną grupę książek, zbieżną z moimi aktualnymi zainteresowaniami inwestycyjnymi, stanowią publikacje dotyczące kupowania i wynajmowania nieruchomości. Nie jest ich wiele. Jeśli myślisz o inwestowaniu w ten sposób, to zdecydowanie Ci polecam lekturę poniższych książek. A jeśli nie wiesz jeszcze czy w ogóle warto myśleć o tej formie inwestowania, to poczekaj na mój artykuł dotyczący tego tematu. Zachęcony przez komentujących mój blog, którzy oczekują recept na inwestycje (zamiast tematu oszczędności), przymierzam się do napisania dwóch artykułów na ten temat. Pierwszy z nich opublikuję w przyszłym tygodniu ��

  1. Pomysł do wynajęciapraca zbiorowa – Nie czytałem jeszcze tej książki, ale zapowiada się bardzo dobrze. Osoby, które ją czytały – bardzo ją polecają. Zacytuję opis: „Pomysł do wynajęcia” – to książka, w której opisane są historie ludzi, którzy dążą do pełnej swobody finansowej poprzez inwestowanie w nieruchomości na wynajem. Książka jest zbiorowym dziełem 30 mieszkaniczników z całej Polski. To relacje „zwykłych Polek i Polaków”, którzy dzięki, obrotności i wytrwałości osiągnęli to, o czym pewnie większość z nas marzy. Reprezentują różne zawody i mają różne stany posiadania: od 0 do kilkudziesięciu mieszkań na wynajem.
  2. Jak kupować nieruchomości poniżej ich wartości rynkowejMarcin Marczak
  3. Zarządzanie najmem – Poradnik dla właścicielek mieszkań na wynajemSławek Muturi
  4. Wolność finansowa dzięki inwestowaniu w nieruchomościSławek Muturi, Robert Zduńczyk

Książki po angielsku

Książki angielskojęzyczne, które czytam, dotyczą przede wszystkim rozwoju osobistego, własnego biznesu oraz inwestycji w nieruchomości (ostatnia z polecanych pozycji). Z tych najciekawszych mogę zdecydowanie polecić następujące lektury:

Czytanie pogłębia inteligencję finansową

Jeśli po przeczytaniu wszystkich powyższych książek będziesz chciał nadal poszerzać swoją wiedzę o finansach, to koniecznie daj mi znać w komentarzu. Istnieje też wiele książek, które przeczytałem i których osobiście nie polecam – dla Ciebie mogą mogą być one jednak wartościową lekturą. Mam również listę książek, które chciałbym przeczytać. Listą wszystkich tych pozycji książkowych mogę się podzielić. Jeśli będziesz chciał, abym na bieżąco opisywał moje wrażenia z ich lektury, to bardzo Cię proszę – także daj mi o tym znać w komentarzu.

Mam nadzieję, że powyższa lista lektur, pozwoli Ci poszerzyć swoje horyzonty finansowe. Jeśli mam chociaż troszeczkę racji, to bardzo Cię proszę o komentarz. Ten wpis kompletowałem dla Ciebie przez kilka dni i bardzo zależy mi na Twojej opinii. Jeśli na to zasłużyłem, to proszę Cię także o Twoje “Lubię to” dla mojego blogu (możesz to zrobić klikając przycisk w ramce Facebookowej w prawej kolumnie blogu).

I koniecznie zapisz się także na newsletter lub RSS – tylko tak zagwarantujesz sobie otrzymywanie powiadomień o nowych artykułach na moim blogu.

Jeśli uważasz, że pominąłem jakąś istotną lekturę, to pewnie masz rację (tak jak pisałem jest to mój subiektywny ranking). W takim przypadku po prostu poleć tą książkę w komentarzach. Ja także stale poszukuję ciekawych pozycji książkowych, które inspirowałyby mnie do dalszego, systematycznego działania.

Dziękuję Ci bardzo za lekturę i zapraszam często-gęsto do czytania mojego blogu “Jak oszczędzać pieniądze”.

„Finansowy ninja” – podręcznik finansów osobistych

Już ponad 90.000 osób kupiło książkę „Finansowy ninja”.

Nowe, zaktualizowane wydanie to ponad 540 stron praktycznej wiedzy o oszczędzaniu, zarabianiu, optymalizacji podatkowej, negocjowaniu i inwestowaniu, które pomogą Ci zostać prawdziwym finansowym ninja i osiągnąć bezpieczeństwo finansowe.

Przewodnik po finansach osobistych, który każdy powinien przeczytać jeszcze w szkole.

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zarejestruj się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach o oszczędzaniu pieniędzy. Nie ujawnię nikomu Twojego adresu!

Planowałem ostatnio konkurs na swoim blogu i pomyślałem, że fajną nagrodą byłaby jakaś książka z dziedziny finansów osobistych. Żeby coś wybrać, przeczytałem sporo książek (wiele z nich jest na Twojej liście), bo chciałbym komuś dać coś, co jest naprawdę godne polecenia. Wiele z tych książek to bardzo wartościowe pozycje. Jednak przy okazji odkryłem coś zakakującego – w żadnej z tych pozycji nie przeczytałem NIC (oczywiście mowa o ogólnych zasadach a nie o konkretnych “patentach”), czego wcześniej nie wiedziałbym z Biblii. To skłoniło mnie do napisania opracowania “Co Biblia mówi o pieniądzach”. No to biorę się do roboty:)

Zgadzam się, że Biblia jest wszechstronnym i uniwersalnym dziełem – aczkolwiek do znawców tego pisma nie śmiem się zaliczać. Twój komentarz skłania mnie do jeszcze innej refleksji: bez względu na to co czytamy, to podstawową umiejętnością pozostaje rozumienie tekstu pisanego. Jeśli podczas lektury tych powyżej wymienionych książek, przebijemy się przez “wierzchnią” warstwę, to zostaną nam dosyć uniwersalne podstawowe założenia: bądź konsekwentny, bądź odważny w swoich decyzjach, rób dobry produkt, słuchaj innych i ucz się z nimi wypracowywać kompromisy, badź uczciwy w stosunku do siebie samego, wykorzystuj wiedzę i umiejętności dla dobra siebie i innych, pracuj nad sobą itp. Przy takich założeniach rzeczywiście analogii do Biblii znaleźć można mnóstwo, ale równocześnie “diabeł tkwi w szczegółach”. Wszystko można wypaczyć i ze wszystkim można przedobrzyć.

Ja zalecam daleko idącą ostrożność w implementacji wszystkiego co się czyta. Książki mają poszerzać nasze horyzonty, ale to jednocześnie my jesteśmy odpowiedzialni za nasze decyzje. Ostatnia rzecz, którą należałoby robić, to przystępowanie do natychmiastowej realizacji cudzego planu na życie według “recepty” opisanej w książce. Skutek może być opłakany. Bierzmy co najlepsze, ale aplikujmy w świadomy sposób do własnej sytuacji.

Pozdrawiam z miasta innego niż zwykle ��

O mamo! Zabrzmiało jakby dogłębne czytanie Biblii polegało na wyciąganiu porad finansowych! ��

Michale,
Większość z tych książek przeczytałem, właśnie kończę “Pomysł do wynajęcia”,
a ponieważ zajmuję się inwestowaniem w nieruchomości, książka ta jest dla mnie
niesamowitym źródłem inspiracji i w wielu momentach podpowiada mi jak korygować
swoją ścieżkę ku finansowej wolności.
Szkoda, że taka nie za gruba.
Pozdrawiam

Jesteś kolejną osobą, która rekomenduje mi ta lekturę. Jeśli jest tak dobra, to pewnie należy spodziewać się kontynuacji z historiami kolejnych “mieszkaniczników”. Na przykład naszymi…

Pozdrawiam i kibicuję w inwestycjach

Co do Bogatego Ojca, to lepsza jest moim zdaniem jego książka “Spisek Bogatych”. Jest bardziej na czasie i nie koncentruje się aż tak bardzo na nieruchomościach.

Słyszałem też opinie, że wielu ludzi w Ameryce wzięło za pewnik inwestowanie w nieruchomości za kredyt, a to jak wiemy spowodowało bańkę i książka “Bogaty Ojciec, Biedny Ojciec” na pewno miała na to wpływ.

Ja jednak wolę akcje, bo mają kilka zalet: można mniejszy kapitał włożyć, są bardziej płynne. Oczywiście myślę tu o inwestycjach w stylu Warrent Buffeta a nie spekulacji.

Dzięki za sugestię książki. Tytuł brzmi kontrowersyjnie :), ale wpisuję na moją listę “do przeczytania”.

Co do akcji – magia to dla mnie więc w ogóle nie podejmuję tematu ��

Potwierdzam opinię Tomka. Czytałam książkę “Spisek bogatych” R. Kyiosakiego. Polecam także w temacie pieniądza “Złoty spisek” Ferdynanda Lipsa – szwajcarskiego bankiera, analityka finansowego, historyka pieniądza.

ja osobiście polecam także “Drogę do finansowej wolności” Bodo Schafera – moim zdaniem znacznie lepsza od “Bogatego ojca”!

bogaty ojciec nigdy nie istnial , a Kyosaki dorobil sie wlasnie na ksiazkach i marzeniach ludzkich o niezaleznosci finansowej (strasznie sie zawiodlem na nim , po przeczytaniu o tym)

Sprowokowałeś mnie do dłuższego komentarza i za to Ci dziękuję �� Zapytam Cię jednak od razu, czy pomimo tego że dowiedziałeś się, że “bogaty ojciec nie istniał”, tematy o których pisze Kiyosaki mają dla Ciebie sens czy nie? Czy sam fakt, że dowiedziałeś się, że część jest fikcją, przekreśla nauki, które próbuje przekazać autor?

Ja nie wiem czy “bogaty ojciec” istniał czy nie. Być może został wymyślony w celu stworzenia atrakcyjniejszej fabuły i narracji książki – ale jest mi to obojętne. To co ja wyniosłem z tej książki, to następujące “prawdy objawione” (niektóre mogą być dla niektórych osób truizmami, ale prawdą jest jednocześnie, że dla większości społeczeństwa to co pisze Robert jest nowością):

1. System edukacyjny i inteligencja finansowa to zbiory rozłączne. Jeśli mamy edukować siebie i nasze dzieci w dziedzienie finansów, to nie liczmy na szkołę.
2. Przedsiębiorca jest znacznie lepiej opodatkowany niż etatowiec. Chociażby dlatego, że podatki płaci dopiero po odliczeniu kosztów.
3. Pieniądze mają pracować dla mnie, a nie ja dla pieniędzy.
4. Mieszkanie, w którym mieszkam, nie jest moim aktywem, gdyż nie poprawia mojej płynności finansowej… a wręcz przeciwnie.
5. Przychód pasywny, to to co ma szansę uwolnić mnie od konieczności sprzedawania mojego czasu za pieniądze. I jakkolwiek nie lubiłbym mojej pracy, to wolę mieć alternatywę w postaci pasywnego przychodu, np. na wypadek, gdy moja Rodzina będzie sobie musiała poradzić beze mnie.

Książka ta spełnia swoje podstawowe zadania: pokazuje inny punkt spojrzenia na finanse i niewątpliwe jest dla wielu osób inspirująca. A to czy podejmiemy działania czy nie – to już oddzielna i bardzo indywidalna decyzja.

Dziękuję Ci za komentarz i cieszę się, że dałeś mi okazję do zaprezentowania mojej oceny tej książki.

A mnie ta ksiazka otworzyla oczy, i była przelomowa.
Dla mnie każdy powinien zacząć czytanie książek o finansach i inwestowaniu od tej wlasnie pozycji.

Także dziękuję za propozycję. Z jakiegoś powodu Bodo Schafera ominąłem łukiem – pamiętam, że miałem tą książkę w ręku w Empiku, przekartkowałem i odstawiłem. Ale skoro polecasz, to dam jej drugą szansę ��

Schafer, podobnie jak i Kiyosaki, dobry jest zwłaszcza dla początkujących – ja czytałem obie książki ze dwa lata temu i wtedy dały mi niezłego “kopa” i zmotywowały do działania.
czy dziś odebrałbym je tak samo? pewnie już nie (pomijając już to, co o Kiyosakim napisał Jarek)…

No właśnie – im bardziej się edukujemy, z tym większym spokojem i wyważeniem chłoniemy wiedzę. I tym więcej mamy też doświadczeń poprzez które możemy filtrować to co czytamy. A na początku “kop” jest. Kluczowe żeby jego energię kinetyczną ukierunkować w dobrą stronę ��

Gdybym miał polecić jedną książkę na temat rozwoju osobistego to zdecydowanie byłaby to książeczka Filozofia Kaizen autorstwa Roberta Maurera. Co do książek finansowych – mam dość kiepskie zdanie o Kiyosakim – który bardziej pasuje do amerykańskich warunków – i generalnie jestem sceptyczny do tego typu pozycji. Wolę starsze pozycje – Myśl i bogać się, książki Dale’a Carneghiego – bo tam jest mniej marketingowej papki (choć oczywiście i oni we wznowieniach wydań nie śpią :)).

Dziękuję Jacuncao. Kaizen mi się kojarzy z metodologią produkcji w Toyota. Kiedyś jakąś publikację na ten temat czytałem, ale nie pamiętam tytułu ��

Droga Toyoty być może to była?!

Bogaty Ojciec to przede wszystkim książka motywacyjna (przynajmniej ja takie mam odczucie), bo po przeczytaniu jej od razu chciałem się zabrać za zmiany w moich finansach ��

Jednak opieranie się wyłącznie na niej to stąpanie po grząskim gruncie, bo:
a) opisuje realia amerykańskie (niektóre patenty nie działają u nas ze względów prawnych)
b) upraszcza do minimum szczegóły, a to szczegóły decydują czy inwestycja przynosi zysk czy stratę.
c) opisuje moim zdaniem jedyną słuszną drogę w/g autora (to nie jest zarzut, w końcu bazuje czy powinien bazować na swoim doświadczeniu) czy zdobycie wolności finansowej poprzez nieruchomości, pomijając alternatywy (udziały w biznesie, akcje)

inwestuj we własny dług brzmi ciekawie

I jest bardzo ciekawą książką. Zdecydowanie polecam ��

Witam
Po przeczytaniu dotychczasowych wpisów chciałbym polecić książkę Pawła Nowaka Czwarta droga Przełom w budżecie domowym: Gdzie opisane są konkretne działania oszczędnościowe na przykładzie Zadłużonego bohatera by obniżyć koszty aby móc spłacić wcześniej kredyt link do strony gdzie można kupić książkę wnormalnej postaci albo w mp3:) http://www.zlotemysli.pl/prod/12076/czwarta-droga-przelom-w-budzecie-domowym-pawel-nowak.html

Kiedyś jeszcze wpadłem na taką akcę dlaczego warto nabywać wiedzę finansową http://porozmawiajmyopieniadzach.pl/

Dziękuję za obydwa linki i komentarze ��

W ogóle wydawnictwo http://www.zlotemysli.pl ma bardzo bogaty zbiór książek motywacyjnych, traktujących o inwestycjach i budżecie domowym. Ksiażkę Pawła Nowaka “Czwarta Droga…” przeczytałem i ogólnie ja polecam, ale nie sądzę, abyś coś mógł wyciągnąć z niej więcej niż wiesz. �� Nawiasem pisząc od niedawna wydają również Ksiązki Kiyosakiego.

P.S.
Michale bardzo dziękuje Ci za te pouczajace i motywujące artykuły. Rzeczywiście podając konkretne Twoje działania poparte liczbami mają wiekszy efekt, niż puste slogany. Tak trzymać i czekam z niecierpliwością na kolejne arty. �� Pozdrawiam.

Dziękuję! Dobre słowo zawsze w cenie ��

Ja bym jeszcze polecił dwie książki, które nie są może związne bezposrednio z oszczedzaniem, ale warto po nie sięgnąć po wiedzę o pieniądzach w ogóle. Są to:

* Ekonomia dla bystrzaków – dr. Seean Masaki Flynnn
* Ekonomia dobrze przyrządzona – David Smith

Jestem ciekawa co sądzisz na temat książki R.Kiyosaki ABC jak inwestować w nieruchomości? Na Twojej liscie znalazły się inne propozycje, a ja własnie przymierzam się do tego tematu, ale nie wiem od czego zacząć ��

Ps. Świetny blog! Widać, ze robisz to z pasją ��

Pozdrawiam serdecznie,
Monika

Dziękuję za ciepłe słowa i cieszę się, że podoba Ci się mój blog. Szczerze mówiąc nie czytałem książki Kiyosakiego o inwestowaniu w nieruchomości. Jeśli przymierzasz się do tematu, to polecam Ci w szczególności polskojęzyczne “Wolność finansowa dzięki inwestowaniu w nieruchomości” oraz “Pomysł do wynajęcia”. Namiar na obie te książki znajdziesz w sekcji “Czytelnia” (w menu bloga). Mistrzem tematu jest Dolf de Roos – autor książki “Real Estate Riches: How to Become Rich Using Your Banker’s Money” i tą pozycję także zdecydowanie polecam ��

Motywujesz mnie do przyspieszenia publikacji artykułu dotyczącego inwestycji w nieruchomości w polskich warunkach ��

Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do kontaktu jeśli będziesz miała pytania związane z tym tematem.

A mi tutaj brakuje “Ruchome Schody Do Fortuny” – Bach David. Podstawy, ale rewelacyjnie napisane (współczynnik małej czarnej, najpierw płać sobie itp). Polecam ją szczególnie dla początkujacych w edukacji finasowej, ale od czasu do czasu i “starzy wyjadacze” powinni ją przeczytać. To była moja “biblia” jakieś 5 lat temu ��

W powyższym materiale wspominasz o możliwości uzyskania od Ciebie listy książek przez Ciebie przeczytanych lub których przeczytanie masz w planach.
Bardzo chętnie zapoznałabym się z taka listą, jestem na etapie pogłębiania mojej inteligencji finansowej i intersują mnie różne pozycje z tej dziedziny ��
pozdrawiam,
Marzena

Może nie wyłącznie dotyczące samych finansów osobistych, ale bardzo związane z ideą przedsiębiorczości i zarabiania pieniędzy. Oto moja lista książek, które serdecznie wam polecam:
T. Harvey Eker – “Bogaty albo biedny, po prostu różni mentalnie”
Johnson Spencer – “Kto zabrał mój ser”
Kamil Cebulski – “Efekt motyla”
Napoleon Hill – “Myśl i bogać się”
Kamil Cebulski – “Myśleć jak milionerzy”
Bartosz Niesiadek -“Pieniądze”
Brian Tracy – “Psychologia sprzedaży”
Andrzej Wójcikiewicz – “Gołębnica”
Mike Michalowicz -“Startup bez pieniędzy”.

Dziękuję. Na pewno Czytelnikom przyda się informacja o tych kilku pozycjach.

Sławomir Muturi jest właścicielem jednego z mieszkań w mojej kamienicy;) Ale świat jest mały ��

Hej Michał.
Czytam Twój blog od kilku dni. Wciągnął mnie wraz z kaloszami �� Próbuję z niego coś wyciągnąć dla siebie. Nie wiem jeszcze, czy będę oszczędzać, ale chcę spróbować zarabiać (a może to się kłóci ze sobą?…) W każdym razie zachęcona przez Ciebie zamówiłam dziś cztery książki.
Pozdrawiam Cię
Jania

I super, że Cię wciągnął �� Bardzo się cieszę i dziękuję za to, że się tym ze mną podzieliłaś.

Kibicuję w oszczędzaniu i pozdrawiam

Hm a czy czytał ktoś z was książki Napoleona Hilla – Prawa Sukcesu ?
Ja zdecydowanie polecam, bardzo duzo z nich wyniosłem, dzięki nim zrobiłem spory krok do przodu we własnym życiu, autor podaje wiele przykładów najbogatszych ludzi i jak doszli do swojego majątku jest tam wiele praw, które po wcieleniu w życie na prawde przyniosły mi jakieś korzyści.

Michał, “4-godzinny tydzień pracy” T. Ferrisa jest dostępny w języku polskim. Pozdrawiam

I właśnie odkryłam, że “100 $ startup…” również jest dostępny po polsku �� Pozdrawiam

Miałam właśnie w weekend przygotować sobie listę tego typu lektur, żeby coś przegryzać między kolejnymi kryminałami. Dzięki temu wpisowi mam znacznie ułatwione zadanie �� Dzięki ��

Z listy miałam okazję czytać Ferrisa i swego czasu bardzo mnie zainspirował. Może nie pracuję jedynie 4h tygodniowo, ale mam już nieco innego podejście do pracy, a to jest bardzo cenne.

Dorzucę od siebie : ) “Sekrety amerykańskich milionerów” William, Danko.

Dzięki Tobie przeczytałam Fastlane i Kominka dzięki Ci bardzo za polecenie:) teraz kupiłam Niskobudżetowy startup. Zyskowny biznes i życie bez frustracji, Roberta z Hawajów wcześniej zaliczyłam:) sama wcześniej nie znałam Kominka i osobiście wole książkę niż jego bloga, ale przez sentyment wchodzę na na kominek.es, a na Twojego bloga trafiłam z polecenia narzeczonego, a on z kolei z polecenia kumpla – takze marketing szeptany leci pełną gębą:) gratuluje bloga i życzę troszkę większego luzu:)

Bardzo ciekawy zbior. Zabieram sie do czytania. Pozdrawiam! Ps. Twoj blog jest niesamowicie motywujacy!

Od dwóch dni czytam Twoje artykuły o oszczędzaniu. Jako, że wydatki codzienne od dawna już spisuję, łatwo było wypełnić budżet domowy – wszystko wreszcie podliczone. Wreszcie wiem na czym stoję �� Dzisiaj zakupiłam książki Muturiego, dzięki za polecenie. Od dokładnie za rok (z przyczyn osobistych) zamierzam zostać inwestorem (nieruchomości), więc mam nadzieję że książki które polecasz wypełnią luki w posiadanych informacjach. Pozdrawiam

to mój pierwszy komentarz – dzięki za prowadzenie tak fajnego i merytorycznego bloga:)

Niestety nie mogę się zgodzić z jedną pozycją z powyższej listy lektur – tak naprawdę, jak zresztą ktoś już wyżej wspomniał, Kyosaki to niestety naciągacz i w dużej mierze teoretyk. Bardzo dobrze został podsumowany przez pewnego eksperta rynku nieruchomości, Johna T. Reeda. Polecam Ci w wolnej chwili do przeczytania:

Książka Pana Samcika zamówiona �� dzieki za artykół

List wyglada ciekawie, kilka pozycji dorzuce do swojej listy. Pozycje 1 zaczelam kiedys czytac, ale chyba jeszcze za wczesnie bylo – pora wrocic do niej.
I pytanie z innej kategori, Michal badz inny czytelnicy – czy moze znacie jakies ksiazki na temat wlasnego budzetu dla nastolatkow – mam bratanca w wieku 12 lat i szukam czego dla niego odnosnie edukacji finansowej na tym poziomie. Bede wdzieczna za rekomendacje. Pozdrawiam

Zaczynam interesować się tematem inteligencji finansowej i rozwoju osobistego, i dlatego dziękuję Ci za ten wpis, wszystkie książki dodałem już do listy “to-read”. ��

Przeczytałem większość tych książek. Mam wrażenie, że polski system finansowy jest bardzo odmienny od tych na których bazują autorzy poradników. W Polsce żaden bank nie udziela kredytu zabezpieczonego wyłącznie nieruchomością. Patrzą przede wszystkim na twoją zdolność kredytową a nie na wartość zabezpieczanego mieszkania. z tego powodu nie ma szansy kupować kolejnych licznych kawalerek na kredyt, mimo że teoretycznie mogłyby się same spłacać. Bank odmawia kredytowania i to nie tylko na 100% wartości ale nawet na 50% wartości nieruchomości. po prostu nie możesz mieć 5 czy tym bardziej 20tu kredytów, bo ich suma przerasta twoją zdolność kredytową. W USA i w Anglii możesz kupić mieszkanie, sprawić by samo się spłacało najmem i kupić kolejne i kolejne i kolejne, wszystkie zabezpieczone ich hipoteką. w Polsce wydaje się to niemożliwe. ��

No właśnie! Wszystko przez brak zdolności kredytowej ��
Czyli tak naprawdę stoję w punkcie zero. Jeśli nie mam 500000 na koncie i nie mam zdolności, to czy w ogóle mogę inwestować w nieruchomości w Polsce? Jeśli tak to proszę o nazwę ksiązki po polsku, która rozjaśni mi ten temat ��

Czytałam książkę “Biedny ojciec, bogaty ojciec” będąc na drugim roku studiów. To brzmi tandetnie, ale ta książka naprawdę zmieniła moje podejście do finansów o 180 stopni! (Żeby nie powiedzieć “zmieniła moje życie”.) Jestem wciąż jeszcze bardzo młodą osobą i narazie utrzymuję się z pracy na etacie, ale lektura zmusiła mnie do rewolucji wśród moich finansowych celów i środków do ich osiągnięcia. Mocno, mocno polecam, podpisuję się rękami i nogami pod tą lekturą! ��

Natknęłam się na książkę Kiyosaki’ego pół roku temu. “Nie kupiłam” opowieści o dwóch Ojcach – wydała mi się conajmniej “trudna” i dziwna w praktycznej realizacji;D Dlatego po przeczytaniu pierwszych klikunastu stron coś mnie tknęło żeby przyjrzeć się bliżej temu kim jest jej autor. Wygooglowałam, że nie tylko ja mam problem z tym panem – merytorycznie pisze o nim Artur Król na swoim blogu http://blog.krolartur.com/anty-guru-robert-kiyosaki/

W wielkim skrócie – jeśli autor /Kiyosaki/ podaje nieprawdziwe informacje odnośnie swej drogi zawodowej (krótki biogram z tyłu książki, ew. z przodu-nie pamiętam dokładnie) – to według mnie próżno oczekiwać tego, że treść książki będzie zgodna z prawdą. Jak ktoś tu wspomniał w którymś z kontekstów – … tkwi w szczegółach.

Zdziwiło mnie też wydanie książki Kiyosaki’ego – jak na pozycję, która rozchodzi się w milionach egzemplarzy na całym świecie oczekiwałabym nie tylko lepszego wydania ale i znacznie lepszego jakościowo stylu pisania.

Mam wrażenie, że Artur Król zdobywa popularność hejtując innych, nie wiem czy sam ma cokolwiek wartościowego do zaoferowania.

Jak można promować proponować książkę “bogaty ojciec” skoro wiadomo że “bogaty ojciec” nigdy nie istniał, autor oszukuje czytelników, nie zarobił wcale milionów na handlu nieruchomościami ale właśnie na historii bogatego ojca oraz książkach o tego typu szajsie

Abstrahując od tego czy historia jest prawdziwa czy nie, to książka przedstawia pewien model, który udaje się z powodzeniem stosować wielu osobom. Znam osobiście kilkadziesiąt osób, które zainspirowane Kiyosakim gruntownie zmieniły model zarabiania i mają się bardzo dobrze.

Wybieraj z publikacji to co jest dla Ciebie wartościowe. To lepsze podejście niż szukanie dziur.

Witam wszystkich w temacie. Bogaty Ojciec to jest najlepszy marketing produktu – inteligencji finansowej. A co do lektur polecam przestudiować Prawa Sukcesu Napoleona Hilla. Lektura daje kopa do działania i stymuluje pomysły �� Dobry biznes może być w zasięgu ��

To co polecacie przeczytać z powyższych książek dla poprawy domowego budżetu?

“Biedny/bogaty ojciec” już dawno przeczytany, aktualnie czytam “Sekrety amerykańskich milionerów”, a zainteresowała mnie “Czwarta droga”.
Mam też na koncie przeczytany “4-godzinny tydzień pracy”.

Chciałbym coś takiego, dla “przeciętnego Kowalskiego” – żadne inwestycje w nieruchomości czy akcje (ani start-upy, czy wolność finansowa w wieku 30lat). Nie jestem może początkujący, ale nie trafiło w moje ręce nic na polskie realia.

Bardzo fajnie, że te książki są podane w polecanej kolejności do przeczytania. Uwielbiam takie konkrety �� Artykuł bardzo zachęca do zapoznania się z tymi pozycjami i mam nadzieję przerobić te lektury, zwłaszcza z dwóch pierwszych kategorii.

Dziękuję za bardzo rzeczowy artykuł! Parę pozycji z listy książek już zakupione. Jestem biedniejsza o 100 zł ale traktuję to jako inwestcję w siebie ��

Dla zainteresowanych: Timothy Ferriss “4 Godzinny tydzień pracy” od tygodnia można kupić w Lidlu. Twarda oprawa, cena okładkowa 49 zł, (i to w każdej księgarni wysyłkowej czy Empiku), tymczasem w Lidlu 34 zł więc warto się skusić… ��

Szukam książki Fastlane Milionera ale nie mogę znaleźć wersji drukowanej w żadnej księgarni internetowej:(

Może ktoś pomoże?

ciekawy artykuł, od jakiegoś czasu staram się świadomie panować nad swoimi finansami, chętnie bym skorzystał z proponowanej przez Ciebie listy książek.

Witam !
Ja bym jeszcze dopisał książkę “how to speak money” john lanchester. Co prawda jest po angielsku ale jest swojego rodzaju “słownikiem” który tłumaczy różne frazy ekonomiczne.
Pozdrawiam !

Swietny wpis!
Ksiazke Roberta ,,Bogaty ojciec, biedny ojciec” przeczytalam w wieku 13 lat. Pozyczalam ja wszystkim znajmomy nastawionym na swiadome zycie. W zeszly weekend bylam na szkoleniu i uslyszalam tam cytat ,, Nigdy nie pozyczaj wartosciowych ksiazek, bo to Twoja inwestycja w siebie” ( przed oczami przemknely mi wszystkie wazne dla mnie ksiazki, ktore zmienily wlasciciela, byl to dlugi pokaz slajdow ). Wiec ta rowniez zaginela i nigdy do niej juz nie wrocilam, mimo ze uwazam ja za topowa pozycje w zyciu. Dziekuje za przygotowanie wpisu, bo teraz wiem, ze chce ja kupic jeszcze raz i ze sklepu nie wyjde na pewno tylko z ta pozycja . Usciski i buziaki ❤

Michał, a czytałeś “Bogaty albo biedny” T. Harv Ekera? Niesamowita książka, obrazująca jak nasze myślenie o pieniądzach warunkuje to, czy je mamy czy nie. Polecam gorąco!

Cześć. Fajne zestawienie. Cześć książek już przeczytałem i też polecam (zwłaszcza Kiyosakiego). Po proszę o zestawienie książek na temat inwestowania w nieruchomości w polskich warunkach oprucz już poleconych. Dzięki��
P.s. to tematy warty Twojej uwagi, pomysł o tym… ��

Hej Michał. Słuchałam kiedyś fragmentu Roberta Kiyosaki “Bogaty ojciec, biedny ojciec” i przymierzam się do jej przeczytania. Zrobię to w następnej kolejności po Finansowym Ninja. I będę wdxięczna za kolejne krótkie opisy tytułów, które polecasz. ��

Gdy już przeczytasz “Finansowego ninja”, to na końcu znajdziesz listę zalecanych lektur. ��

Książka T.Ferrisa jest w wersji polskiej “4 godzinny tydzień pracy”
Pozdrawiam
Bardzo interesujący blog

Cześć ! Świetny blog, właśnie zaczynam go wertować. Z mojej strony dorzucam książkę której nie zauważyłem w artykule ani komentarzach: Michael E. Gerber – Mit przedsiębiorczości. Polecam i pozdrawiam. Paweł

Michał moja edukacja finansowa od kilku dni spędza mi sen z powiek, czy jest szansa na odświeżenie tematu na blogu? Chodzi mi o książki, blogi i seminaria. Myślę że dla wielu będzie to baaardzo pomocne, chyba że już to zrobiłeś to nieśmiało poproszę o linka.
Dziękuję Edyta
PS Jestem pod wielkim wrażeniem tego co robisz i oczywiście rodzina czyta książkę.

Cześć Michał podłączam sie do Pani Edyty czy mógłbyś w komentarzu podrzucić jakieś książki, które zostały napisane i wydrukowane po Twoim wpisie w 2020 roku, oczywiście Finansowy Ninja jest numerem jeden i tego nie trzeba pisać, ale jakieś inne tytuły �� Jestem w trakcie czytania książek wymienionych wyżej. Prosiłbym głównie o książki z kategorii inwestowanie w nieruchomości

Dziekuje pozdrawiam Krzysztof

Tak! Dawaj więcej recenzji książek. Tych lubianych bardziej i mniej ��

przeczytałem właśnie książkę “Fastlane Milioner” – MJ DeMarco

Do tej pory myślałem, że jestem członkiem klasy średniej, ale jakbym spojrzał jedynie na moją obecną sytuację życiową to jestem zwykłym chodnikowcem. Strasznie to smutne a zarazem przerażające.

Teraz mam wrażenie, że Twoja książka “Finansowy Ninja” jest skierowana właśnie do chodnikowców, żeby zmienić ich w tych podążających na wolnym pasie i nigdy nie doprowadzi ich do szybkiego pasa. Jest trochę smutne. Pewnie sam sobie nie zdawałeś sprawy, że do tego to może doprowadzić.

Mam nadzieję, że teraz kiedy wskoczyłeś już na szybki pas w swoim życiu dzięki dostarczaniu wartości zwykłym chodnikowcom Twój kolejny produkt będzie skierowany do ludzi poruszających się wolnym pasem, żeby mogli przejrzeć na oczy i wskoczyć na szybki tor.

jestem nowym czytelnikiem twojego bloga, który na prawdę daje dużo do myślenia, ale brak mi jednej rzeczy z powodów mojej pracy (jestem kierowca). A mianowicie rankingu audiobooków wartych według ciebie do przesłuchania. mógłbyś cos polecić albo zrobić jakiś wpis o tym?

pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów,
Norbert

Czy mógłbyś polecić jakieś wartościowe audiobooki dotyczące tematyki o której piszesz?

Hej,
Bardzo dziękuję Ci autorze za udostępnienie szerszemu ogółowi swojej cennej wiedzy.
Dzięki Tobie ja, niegdyś zakupoholiczka i nałogowa palaczka. Dziś nie palę, kończę kursy rachunkowości i idę na studia z finansów i rachunkowości.
Dzięki Twojej Autorze pracy nad książką i blogiem, taki zadłużony szaraczek jak ja wychodzi z kredytu, odkłada sukcesywnie połowę zarobków i za to co by wypalił w formie papierosów mógł spełnić swoje marzenie o górach.
Drugie marzenie to mój własny biznes.
Dziękuję Ci Michał ��

Dodałabym jeszcze “Bogata kobieta” dla Pań ��

Ekstra te propozycje, dziękuję Michał �� Mi osobiście najbardziej pomogła książka Sekrety 12 sposobów jak zdobyć pieniądze na firmę.
To dzięki niej przestałam się bać i wystartowałam ze swoją firmą �� ��

Najlepsi brokerzy opcji binarnych 2020:
  • BINARIUM
    BINARIUM

    1 miejsce w rankingu! Najlepszy wybor dla poczatkujacego!
    Bezplatne konto szkoleniowe i demo!
    Bonus za rejestracje!

  • FINMAX
    FINMAX

    Uczciwy i niezawodny broker! Dobre recenzje!

Like this post? Please share to your friends:
Opcje binarne dla początkujących

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!: